Maria Magdalena Dietrich – bo tak faktycznie nazywała się Marlena Dietrich – przyszła na świat 27 grudnia 1901 roku w zamożnej mieszczańskiej rodzinie. Zanim rozpoczęła karierę aktorki uczyła się gry na skrzypcach. Aktorstwo było jednak dla niej o wiele bardziej pasjonujące. Wiosną 1922 roku zapisała się na przesłuchanie do szkoły Maxa Reinhardta. Bardzo szybko doceniono jej talent aktorski. Pierwszym filmem, w którym wystąpiła grając niewielką rolę był „Der kleine Napoleon”. Na planie filmu „So sind die Männer” poznała technika filmowego Rudolfa Siebera, za którego w 1923 roku wyszła za mąż. Dwa lata po ślubie przyszła na świat ich córka Maria. Przełomowym momentem w karierze aktorskiej Marleny Dietrich była rola piosenkarki kabaretowej Loli-Loli w filmie „Niebieski Anioł” w reżyserii Josepha von Sternberga. Film oraz śpiewane przez nią piosenki uczyniły z Marleny wielką gwiazdę i przyniosły ogromną popularność. Po sukcesie filmu Von Sternberg przekonał aktorkę by wyjechała z nim do USA. Pierwszym obrazem, w którym wystąpiła za oceanem był „Maroko” również w reżyserii Von Sternberga. Za ten film aktorka otrzymała nominację do Oskara. Przez następne lata zagrała w innych znaczących produkcjach Von Sternberga m.in. „Zniesławiona”, „Blonde Venus”, „Kaprys Hiszpański” oraz w projekcjach innych reżyserów m.in. „Eskapada”, „Ogród Allacha”, „Siedmiu grzeszników”.
W 1937 roku Marlena po raz ostatni przed wojną wyjechała do Niemiec. Proponowano jej tam absolutną wolność: prawo do swobodnego wyboru ról i korzystania z wszelkich przywilejów. Odrzuciła jednak wszystkie propozycje znienawidzonego reżimu. Konsekwentnie trwała przy tym stanowisku również w następnych latach, czym wzbudziła gniew rodaków – przez wielu uważana była za zdrajczynię. W 1939 roku wraz z rodziną otrzymała obywatelstwo Stanów Zjednoczonych. Mówiła o tym ze smutkiem: „Wraz z dojściem Hitlera do władzy zmuszona zostałam do zmiany obywatelstwa. W innym przypadku nigdy bym tego nie zrobiła. Ameryka przyjęła mnie tak, jakbym nie miała już ojczyzny i byłam jej za to wdzięczna. Żyłam tam i przestrzegałam wszystkich obowiązujących tam praw. Byłam przykładną obywatelką USA, ale w środku pozostałam Niemką”.
W czasie wojny Marlena Dietrich porzuciła ekran filmowy dla piosenki. Swój stary, jeszcze kabaretowy repertuar wzbogaciła o nowe szlagiery, wśród których jednym z największych jest „Lili Marleen” – przebój czasów wojny, słuchany na wszystkich frontach. W 1941 artystka zaczęła grać recitale dla amerykańskich żołnierzy z oddziałów walczących – nie mogła z nimi współodczuwać więc przynajmniej im współczuła. Jej zasługi i zaangażowanie zostały docenione przez rząd francuski, który wręczył artystce odznaczenie Legii Honorowej. Od czasów występów rozpoczął się nowy etap w życiu Marleny Dietrich. Po wojnie coraz rzadziej pojawiała się bowiem w filmach, koncentrując się na karierze scenicznej. Pierwszy koncert miał miejsce w Las Vegas w 1952. Do momentu zakończenia kariery w 1975 roku, Marlena Dietrich dała wiele niezapomnianych koncertów, odwiedziła liczne kraje, występując na najznamienitszych światowych estradach.
Jej rodacy długo nie mogli przebaczyć jej opuszczenia kraju. Gdy 30 kwietnia 1960 roku aktorka przyjechała do Berlina, gazety nazwały ją zdrajczynią ojczyzny i obrzuciły najgorszymi wyzwiskami. Otrzymywała nawet pogróżki zapowiadające podłożenie bomby na widowni teatru, w którym występowała. „Czy nikt nie może sobie wyobrazić wewnętrznego rozdarcia, z którym przyszło mi żyć, kiedy rodzonej matce zagrażają w Berlinie amerykańskie bomby, a mimo to trzeba mieć nadzieję, że to nie Niemcy wygrają tę wojnę?” – pytała Dietrich. „Nigdy już nie przyjadę do Niemiec. Miałam więcej niż dość tego opluwania, demonstrantów i nienawiści. W jednym z wywiadów powiedziałam, że czują do mnie gniew po pierwsze dlatego, że wyjechałam do Ameryki, po drugie dlatego, że nie wróciłam po wojnie i po trzecie dlatego, że wróciłam” – dodawała.
Ostatni raz wyszła na scenę w październiku 1975 roku. Nieszczęśliwy upadek podczas występu w Sydney, którego następstwem była długa rehabilitacja sprawił, że gwiazda postanowiła zakończyć występy. W 1978 zagrała epizod w filmie „Just a Gigolo” – był to ostatni film z udziałem Marleny Dietrich. Po zakończeniu kariery wycofała się z życia publicznego. Większość czasu spędzała w swoim paryskim apartamencie. Zmarła 6 maja 1992 roku pozostawiając po sobie wiele wybitnych dzieł. Wielki talent i równie wielka odwaga Marleny Dietrich sprawiły, że na zawsze pozostanie ona żywą legendą.
Źródło: www.wikipedia.pl, www.histmag.org.pl, www.interia.pl
Źródło zdjęcia: www.filmweb.pl